House of Santa
I nagroda w międzynarodowym konkursie ideowym na projekt domu Świętego Mikołaja – House of Santa, organizowanym przez Volume Zero.
Zespół: Bartosz Kołodziejczuk, Damian Konieczny, Hubert Różewicz
Rok: 2019
Serce Arktyki
Pewnej wiosny, kiedy Święty Mikołaj wciąż odpoczywał po Świętach, do jego komnaty wbiegła przerażona Pani Mikołajowa, krzycząc przy tym, że muszą jak najszybciej uciekać. Święty Mikołaj poczuł nagle, jak zaczęła się trząść ziemia pod jego stopami. Nie było czasu na pytania, złapał żonę za rękę i pobiegli wprost to zaparkowanych sań, gdzie renifery zaniepokojone sytuacją, już były gotowe do startu.
Z lotu sań spoglądali, jak ich cała wioska się wali, a elfy starają się ratować,co popadnie. Ostatnią rzeczą, którą zauważyli, było wielkie pęknięcie pomiędzy wioską a resztą lądu. Chwilę później, gdy wszyscy już byli bezpieczni, olbrzymi kawał lodu oberwał się od lądolodu i wpadł do oceanu, zupełnie niszcząc przy tym całą wioskę oraz fabrykę zabawek. Miejsce, które od setek lat było ich domem, teraz stało się wielką górą lodową dryfującą po bezkresnych wodach Oceanu Arktycznego.
Przyszłość Świąt była zagrożona. Po kilku głębszych łykach gorącego kakao Święty Mikołaj zadecydował, że napisze list, tak jak robią to co roku miliony ludzi, kiedy go potrzebują. Tym razem to On potrzebował nas. Zwrócił się do młodych architektów z całego świata o pomoc w stworzeniu nowego dom dla jego rodziny i przyjaciół, tak by radość z obdarowywania innych mogła nadal nieprzerwanie trwać. Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Wiele osób chciało zaangażować się i pokazać Świętemu, że są gotowi pomóc mu w potrzebie. Mikołaj dowiedział się również o powodach katastrofy. Ludzie wytłumaczyli mu, że to przez ich nieodpowiedzialne zachowanie warunki naturalne na naszej planecie ulegają zmianie. Zanieczyszczenie powierza, ocieplenie klimatu, czy stale wzrastający poziom mórz i oceanów są jednymi z wielu przykładów negatywnego wpływu człowieka na otaczający nas Świat. Kiedy Święty Mikołaj usłyszał o tym wszystkim, postanowił zapytać, dlaczego nie próbujemy zapobiec dalszym, nieodwracalnym zmianom na Ziemi. Jednak podobnie jak ciężko jest sobie wyobrazić, że niektóre
dzieci nie wierzą w Świętego Mikołaja, tak samo ciężko jest sobie wyobrazić, że niektórzy dorośli nie wierzą w zmiany klimatu. W tym momencie Święty Mikołaj wiedział już co robić. Jego wioska zniknęła, ponieważ unikanie problemu było łatwiejsze niż zmierzenie się z nim. Sam nie chciał popełnić tego samego błędu, dlatego powierzył swój los ludziom, a w szczególności dzieciom głęboko wierząc w ich dobre intencje. Oznajmił, że ta bryła lodu, która teraz swobodnie dryfuje po wodach Oceanu Arktycznego, pozostanie tak samo magicznym i niezwykłym miejscem, jakim była do tej pory. Dom Świętego Mikołaja nie oznacza bowiem chaty zbudowanej z drewnianych bali. Jego miejsce jest w Arktyce i tam powinno pozostać, jako jej nieodłączny elementem, jako jej bijące serce ukryte pod skorupą lodu. Mikołaj całe swoje życie dzieli się dobrem z innymi. Powinniśmy brać z niego przykład, inaczej jego misja jest bezcelowa. Jeżeli nie nauczymy się żyć w harmonii z naszą planetą, wszystkie lodowce stopnieją, a wraz z nimi zniknie magiczny świat Świętego Mikołaja.
Czytaj więcej:
Archdaily
Volume Zero
Architektura Murator